środa, 5 sierpnia 2009
Nomen Omen
Czasem wydaje mi się, że jestem zamknięta w takiej małej banieczce, w swoim świecie przeżywania i analizowania. Odgrodzona od reszty. I byłoby w sumie wszystko ok, gdyby nie fakt, że tak się nie da. Nie da się, jak się żyje w danym przeciętnym społeczeństwie... może są jakieś inne społeczeństwa, gdzie żyje się inaczej, według innych priorytetów. Chciałabym się tam znaleźć.
czwartek, 12 lutego 2009
uhm.
Nie, to miejsce nie umarło... ono tylko hibernowało.
Długo bo długo, ale w końcu Clint Mansell mi o nim jakoś przypomniał i nagle zachciało mi się coś napisać... chociaż nie wiem jeszcze co. Nie chcę pisać teraz co u mnie, bo to nie ma sensu w zasadzie...
może napiszę tylko że muzyka i film zakręciły mi w głowie i tylko bym tak siedziała i na zmianę słuchała i oglądała... ale życie to nie film, a i z muzyką może czasem mieć tyle wspólnego co kakao z zeszłorocznym śniegiem.
To by było na tyle, jeszcze sama sobie dziś życzę, aby następny wpis pojawił się jednak szybciej niż ten w odniesieniu do poprzdniego...
Długo bo długo, ale w końcu Clint Mansell mi o nim jakoś przypomniał i nagle zachciało mi się coś napisać... chociaż nie wiem jeszcze co. Nie chcę pisać teraz co u mnie, bo to nie ma sensu w zasadzie...
może napiszę tylko że muzyka i film zakręciły mi w głowie i tylko bym tak siedziała i na zmianę słuchała i oglądała... ale życie to nie film, a i z muzyką może czasem mieć tyle wspólnego co kakao z zeszłorocznym śniegiem.
To by było na tyle, jeszcze sama sobie dziś życzę, aby następny wpis pojawił się jednak szybciej niż ten w odniesieniu do poprzdniego...
czwartek, 8 maja 2008
Gadżety
Dodałam kilka gadżetów, teraz widać na blogu mniej więcej czego słucham ;)
Po dodaniu liczników widzę, że strona jednak jest czasem odwiedzana, więc teraz prośba [fanfary]:
jestem ciekawa Waszych opinii o tej stronce, czy podoba się jej rozwój (choć wiem, że powolny) i proszę o komentarze (mogą być do tego posta) :]
Za ciekawie u mnie ostatnio nie jest dalej, ale Björk i kilku innych wykonawców jakoś mnie wspomagają, toteż nie będę więcej dziś o tym wspominała :P
Po dodaniu liczników widzę, że strona jednak jest czasem odwiedzana, więc teraz prośba [fanfary]:
jestem ciekawa Waszych opinii o tej stronce, czy podoba się jej rozwój (choć wiem, że powolny) i proszę o komentarze (mogą być do tego posta) :]
Za ciekawie u mnie ostatnio nie jest dalej, ale Björk i kilku innych wykonawców jakoś mnie wspomagają, toteż nie będę więcej dziś o tym wspominała :P
czwartek, 17 kwietnia 2008
Tak sobie...
Tak sobie właśnie pomyślałam, że coś napiszę... chociaż sama nie wiem co. Ciągle nie mogę się wziąć w garść, coś zrobić... od wczoraj jestem połamana, i jeszcze czuję jakbym miała zachorować lada dzień :/
Z weselszych rzeczy: oglądnęłam dziś "Wiedźmikołaja" - podobało mi się, nawet bardzo. Dobrą rzeczą jest, że nie zmienili za dużo, jak to było w różnych "innych" ekranizacjach książkowych. Chociaż wiadomo, książka to książka, po prostu jest lepsza :P
Notatka jednak będzie krótka, nie będę pisać dzisiaj już więcej żadnych głupot... Ewentualnie mogę jeszcze w każdej chwili napisać następną jeżeli mój mózg mnie będzie zmuszał :P
"Things just happen, what the hell." -Didactylos
Z weselszych rzeczy: oglądnęłam dziś "Wiedźmikołaja" - podobało mi się, nawet bardzo. Dobrą rzeczą jest, że nie zmienili za dużo, jak to było w różnych "innych" ekranizacjach książkowych. Chociaż wiadomo, książka to książka, po prostu jest lepsza :P
Notatka jednak będzie krótka, nie będę pisać dzisiaj już więcej żadnych głupot... Ewentualnie mogę jeszcze w każdej chwili napisać następną jeżeli mój mózg mnie będzie zmuszał :P
"Things just happen, what the hell." -Didactylos
poniedziałek, 14 kwietnia 2008
Dużo
Dużo się dzieje, niewiele wychodzi, mam sporo zaległości... postaram się jednak częściej tu zaglądać i coś dopisywać...
sobota, 22 grudnia 2007
Po i przed...
Po długim czasie artystycznej niemożności... za sprawą dosłownie kilku sekund posłyszanych dźwięków utworu zatytułowanego 'Death is the Road to Awe' Clinta Mansella, obiecałam sobie poprawę i postanowiłam mocno, że jutro coś zrobię (namaluję, narysuję...). Bo tak nie powinno być.
Dziękuję Clint...
Z innej kobiałki... przybyłam na święta w lepsze strony. Czas szybko biega, a kiedy przyjechałam to od razu zauważyłam, że wziął nogi za pas i ucieka galopem wręcz... To to, to tamto, raz tu, raz tam... bieganina. Święta gdzieś się w tym wszystkim podziewają, czmychają ukradkiem, pokątnie... Gdy byłam mała łatwiej je było dostrzec...
tak, dawne czasy...
Dziękuję Clint...
Z innej kobiałki... przybyłam na święta w lepsze strony. Czas szybko biega, a kiedy przyjechałam to od razu zauważyłam, że wziął nogi za pas i ucieka galopem wręcz... To to, to tamto, raz tu, raz tam... bieganina. Święta gdzieś się w tym wszystkim podziewają, czmychają ukradkiem, pokątnie... Gdy byłam mała łatwiej je było dostrzec...
tak, dawne czasy...
Subskrybuj:
Posty (Atom)





