Google

wtorek, 28 sierpnia 2007

...

Jestem artystycznie wymięta. Mam rozbiegane myśli, potrzebuję energii i weny. Nic się nie dzieje... być może dlatego rzadko tu piszę. A później będę żałowała, jak się zacznie nauka... a raczej wcześniej, bo to już wrzesień prawie i zwyczajowa kampania...

wtorek, 14 sierpnia 2007

Opóźnienia...na słodko ;)

Przygoda z akwarelami jeszcze się niestety nie zaczęła, a to z powodu braku czasu... a mianowicie musiałam poczynić pewne przygotowania na jutro... :] pewne smaczne przygotowania, że tak powiem ;) moje ręce pachną dziś na słodko od tego wszystkiego :)
I to właściwie chyba będzie na tyle, bo jakoś nic mi nie przychodzi więcej do głowy... jakieś pytania albo sugestie? hehe...

P.S. Robię postępy: nie dość, że piszę dzień po dniu, to jeszcze dość wczesną porą! ;P

Coś nowego :)

I znów się nie poprawiłam...
W sobotę kupiłam moje (praktycznie) pierwsze akwarele, jutro być może zacznę działać... :) mam nadzieję, że mi się spodoba ta dziedzina i będzie się czym pochwalić :P
Życzcie mi szczęścia ;)
Z nowości jeszcze tyle, że już niedługo pogram w GTA SA jupiii ;)
W tej chwili to będzie chyba na tyle. Dobranoc.

sobota, 4 sierpnia 2007

Nocne wątki ;)

Obiecałam poprawę...
Znów wzięłam się za pisanie późną porą, ech... plątanina w mojej głowie, za duży bałagan się robi. Trzeba będzie posprzątać. Nie wiem czy niedziela to dobry dzień na porządki, ale w sumie to moja prywatna głowa i pewnie zawsze lepiej późno niż wcale ;P
Tak więc muszę się skupić, porządnie wszystko poukładać i zrealizować zaległe pomysły... a przynajmniej zacząć realizację ;)
Ciekawa jestem czy ktoś tu może zagląda i czyta to co piszę... tak więc nie ukrywajcie się, zapraszam do komentowania :)
I jeszcze jedno... od kilku dni myślę o GTA SA, ciągle mi się jakieś fajne rzeczy z tej gierki przypominają... ma ktoś może? :D

środa, 1 sierpnia 2007

Myśli...

Natłok myśli wystąpił dziś w mojej głowie. Dziwna plątanina tkanych nici wewnętrznego świata... Można dodać jeszcze do tego dźwięki utworzone przez Alexandre Desplat'a do 'Dziewczyny z perłą' i halucynacje gotowe ;) Aż korci żeby spróbować kolejnej bitwy twórczej mej dłoni uzbrojonej w grafitowy artefakt z śnieżnobiałym arkuszem celulozy... Jednak pora namawia raczej do złożenia tej głowy mojej niespokojnej na miękkim kwadracie poduszki, niż do toczenia zaciekłych bitew o wyrażenie siebie... Obawiam się jedynie, że małe motylki idei opuszczą jutro rano swoje kryjówki i nie pozostawią po sobie śladu... może jedynie drobniutkie łuseczki ze swych równie drobniutkich skrzydełek... Szkoda, że doba na tej planecie trwa 24 godziny.