Wpadłam dziś na pomysł, żeby tu cokolwiek napisać...
Zacznę więc od rzeczy ogólnych: mam już jeden wyjazd 'naukowy' za sobą, jeszcze kilka przed sobą... i ten jeden tydzień umiarkowanego spokoju... Ostatnio zdarzyło się kilka malutkich spraw pozytywnych, kilka negatywnych... czyli wychodzi bilans umiarkowany :P
W piątek poukładałam, poprzeglądałam, posegregowałam i poszukałam moje bazgrołki, i nawet udało mi się zaprowadzić w nich jako taki ład... teraz mniej więcej wiem co jest gotowe, co prawie gotowe, a co cierpliwie czeka na moją aktywność... chciałabym powrócić trochę do ćwiczenia ręki i mam nadzieję, że w końcu uda mi się jakoś do tego ćwiczenia zabrać. A co do akwareli to... chyba trochę na mnie poczekają... no, chyba że mi coś nagle strzeli do głowy (w sumie nie miałabym nic przeciwko temu) ;)
W związku z powyższym zapraszam na http://lunaticsqirrel.deviantart.com -ot taka króciutka reklama ;P Myślałam też nad rozbudowaniem tego bloga,wszak można tu dorzucić trochę grafiki... ale to już innym razem...
I tak oto powstał nader długi post z niczego i o niczym... ;P






2 komentarze:
Obejrzałem sobie Twoje prace. Podoba mi się Twoje spojrzenie. Lew utkwił głębiej, dotarł do oczu, do duszy, do umysłu. Lew to symbol.
Dziękuję za odwiedziny na dA :] a lew i tygrys (ten w podobnej pozie) to były akurat prezenty więc swoje znaczenie też miały na pewno ;)
Prześlij komentarz