Google

niedziela, 25 listopada 2007

Kukuryk Zakwarelizowany

Dawno dawno temu, za górami, za lasami... w środę wieczorem pewna lunatyczna wiewiórka namalowała swój pierwszy obrazek przy użyciu akwareli. Pracowała nad nim długo, uczyła się jak mieszać ze sobą barwy aby uzyskać nowe, jak malować aby uzyskać odpowiednie kształty... Małe pędzelki których używała, zawierały jej własne włoski... ;) Obrazek, który powstał przedstawiał zwierzątko (a cóż innego mogłoby to być?). Kogutek nie był może piękny i okazały, nie posiadał też w swoim otoczeniu żadnego tła... ale wiewiórka i tak bardzo się ucieszyła z rezultatu swoich starań, spodobało jej się malowanie i postanowiła, że niedługo znów spróbuje stworzyć coś nowego :)
Jaki z tego morał? Czekajcie na nowe artworki :]

2 komentarze:

Kingston pisze...

I słusznie, że wiewiórka się ucieszyła. Kogutek też powinien się ucieszyć, mimo braku tła, a może dzięki temu, bo to on jest sednem, a zarazem swoim tłem.
Świetny opis, prawie można zobaczyć wiewiórkę i jej zaangażowanie warto było się potrudzić :)

Corte® pisze...

hehe, dziękuję ;)
ot, bajeczka taka, a i jej część można między bajki włożyć...