Tak sobie właśnie pomyślałam, że coś napiszę... chociaż sama nie wiem co. Ciągle nie mogę się wziąć w garść, coś zrobić... od wczoraj jestem połamana, i jeszcze czuję jakbym miała zachorować lada dzień :/
Z weselszych rzeczy: oglądnęłam dziś "Wiedźmikołaja" - podobało mi się, nawet bardzo. Dobrą rzeczą jest, że nie zmienili za dużo, jak to było w różnych "innych" ekranizacjach książkowych. Chociaż wiadomo, książka to książka, po prostu jest lepsza :P
Notatka jednak będzie krótka, nie będę pisać dzisiaj już więcej żadnych głupot... Ewentualnie mogę jeszcze w każdej chwili napisać następną jeżeli mój mózg mnie będzie zmuszał :P
"Things just happen, what the hell." -Didactylos






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz